10 przemyśleń nt. „Załoga”
- hanus
26 sierpnia 2013 o 23:20
Załogo!! Podpatruję Was, dzielnych i odważnych, i ukrywać nie będę, że zazdrość mną miota…i tęsknota za przygodą, przyrodą…by uciec z miasta i pooddychać pięknem ojczystym..
Królowa naszych rzek Wam się kłania i do się przyzywa…bo i ona piękna i dzika..
- leszek
29 sierpnia 2013 o 11:07
hej tam na tratwie
pomyślnych wiatrów i stopy wody pod pokładem
tylko można pozazdrościć, tak trzymać
- toja
1 września 2013 o 11:35
…no i widać załogę! ze zdjęcia nr 1 -to najwspanialsz….a jest czapka JAKBY kapitańska! a ze zdjęcia nr 2 -to całość, bo to i 1 i 2 i…każdy następny…prawdziwy!!!! oficer
18 lipca 2016 o 03:36
were so proud of you.
- Ewa Szczepankiewicz
1 września 2013 o 20:11
Hej Boys!!
Tez bylam na tratwie w czasach studenckich … na Mazurach… ale my nie mielismy silnika tylko wiosla…. fajna sprawa… nocami lowilismy raki …. i ryby …..
Super, zazdroszcze, a ten Twoj I, II i III oficer calkiem calkiem jak pirat no i do tego przystojny …..
Powodzenia i pomyslnego zakonczenia podrozy …
Buziaki
Ewa
-
- Wojtek i Stefan
2 września 2013 o 20:44
przystojny to ja, w każdym razie mam taką funkcję. On ty jest tylko pierwszy, drugi ….etc, etc
- GONTI
2 września 2013 o 20:34
wszystkiego najlepszego z okazji imienin – stopy wody pod kilem
18 czerwca 2016 o 00:52
it’s a excellent weblog and i enjoy it very much!
17 czerwca 2016 o 07:39
Where were we?
5 lipca 2016 o 16:53
You are so cute.
4 przemyślenia nt. „Dzień 1”
- Hipka
20 sierpnia 2013 o 17:39
no piraci – czekamy na relację z podróży!!
- Natalia
20 sierpnia 2013 o 21:27
Życzyę powodzenia w podróży
- Janek
21 sierpnia 2013 o 08:08
Świetne malowanie maskujące Widzę, że na rufie jest nawet działko przeciwlotnicze Powodzenia w wyprawie! Pozdrawiam i czekam na więcej zdjęć!
- Mariusz I
21 sierpnia 2013 o 14:51
No! wreszcie!!! testujcie tratwę, niech dobrze służy…pozdrawiam Załogę Stefana i wszelkich majtków tratwianych
5 przemyśleń nt. „Dzień 2”
- Janek
21 sierpnia 2013 o 08:13
(zdjęcie nr. 16) – Koń… Krowa, kura, kaczka, droga na Ostrołękę…
- Tomek Sz
21 sierpnia 2013 o 08:35
Rower jako tratwa ratunkowa …. ?
-
- Hipka
Rower – niezbędny środek lokomocji, żeby uzupełnić w porcie zapasy jedzenia… i napitku… szczególnie napitku
- Hala
21 sierpnia 2013 o 22:42
Twoja pasja konstruktora ciągle znajduje twórczy upust. Podejmowanie nowych wyzwań to oznaka młodości, radości życia i tak trzymaj drogi kuzynie
Niech płynie Twoja tratwa ku lepszemu jutru …
- Ryszard Budnik
21 sierpnia 2013 o 23:25
hej! o ile wytrzymałość Twojej jednostki pływającej / tym razem TRATWY / przejdzie pomyślnie próby a butelka szampana w czasie chrztu nie zrobi nadmiernej wyrwy w kadłubie – to piszę się na rejs. Z majtkowym pozdrowieniem – Rysiu
2 przemyślenia nt. „Dzień 3”
- Hala
22 sierpnia 2013 o 15:15
No i dotarliście do rodzinnych stron mojego taty – Pyzdr . Tutaj bywałam kilkakrotnie na wakacjach, mile to miejsce wspominam. Dopatrzyłam się w Waszym towarzystwie także znajomej buźki kuzyna Maćka. Pozostałych osób niestety nie znam, ale skoro są w Twojej załodze to muszą być fajni.
Serdecznie kłaniamy się wszystkim spod olkuskiego lasku.
Czekamy na następne relacje ….
- Jasiu
22 sierpnia 2013 o 19:58
ZRÓB TAM PORZĄDEK………….
2 przemyślenia nt. „Dzień 4”
- Córka Jedyna Ukochana
23 sierpnia 2013 o 19:13
No więc Drogi Tatusiu Marysi, oraz Droga Załogo,
Żal ściska, serce płacze, że nie ma mnie tam gdzie być powinnam, czyli na tratwie. Może nie koniecznie w roli majtka, ale ku jej ozdobie, jako na przykład taki galion, zwany inaczej asfaltonem – którego ewidentnie tratwie brak. Tym niemniej, poza tym jednym brakiem „instrument pływający” wydaje się być doskonały, co więcej, skończenie piękny. Na czym jak na czym – na estetyce się trochę znam, więc można mi ostatecznie wierzyć. Zgłaszam się wstępnie na drugi turnus.
Ku chwale Ojczyzny i Tratwy!
- Natalia
24 sierpnia 2013 o 23:40
a co jest na zdjęciu 14? Armata?
3 przemyślenia nt. „Dzień 6”
- baśka
25 sierpnia 2013 o 20:43
ale macie fajnie!!! a kto gotuje? co do picia nie mam wątpliwosci. Pozdrowionka
- ela
26 sierpnia 2013 o 13:22
Urzad Gminy w Sierakowie jest ciekawy,jak wygląda wasza tratwa?prosili o ew.kontakt.adres mailowy: drogi@sierakow.pl ,dla Jaroslaw Klapczynski.
Niestety,nie ma absolutnie możliwości wyciagniecia tratwy na brzeg w Sierakowie-ze wzgl.na b.niski poziom Warty,wysoki brzeg,brak wyciągarki w Sierakowie-tak twierdza pracownicy Urz.Gminy.Ja tez ogladalam wczoraj brzeg Warty i faktycznie nie wydaje mi się ,aby było to możliwe.
Powodzenia!pozdrawiam.Ela
-
- Stefan
26 sierpnia 2013 o 22:16
Nie będziemy wysiadać w Sierakowie,jesteśmy ambitni i postanowiliśmy płynąć dalej.Z pewnością tam się zatrzymamy ze względu na trumienki cynowe, bądź inne atrakcje. Mam nadzieję że już przygotowałaś menu, lub wybrałaś restaurację.
6 przemyśleń nt. „Dzień 7”
- Grazyna
26 sierpnia 2013 o 10:51
Czyzby wam 2 dni „wypadly”, a moze nie mieliscie czasu nic pisac?Szerokiej i glebokiej wody dalej.
- Hipka
26 sierpnia 2013 o 14:56
Tata – czemu nic nie piszecie ?! Dziennik pokładowy jak sama nazwa mówi ma być prowadzony codziennie
-
- Tata Stefan
26 sierpnia 2013 o 21:47
Nie piszemy, bo nie mamy kiedy pisać. Wbrew wszelkim podejrzeniom płyniemy i to jest naszym głównym zajęciem. Tata pisze ale do sztambucha codziennie i nie ma już sił przerzucić na komputer.
Tata (honorowy)
-
-
- Hipka
-
26 sierpnia 2013 o 22:32
Hehehe mój ulubiony Teść Honorowy Proszę mi tu nie tłumaczyć mojego rodzonego Ojca – siły siłami a dziennik pokładowy prowadzony być musi.
Swoją drogą zapraszam do Szczecinka z Waszym wehikułem – trzeba obadać czy jakoś można do mnie dopłynąć
Serdeczne pozdrowienia dla rzecznych piratów od Białej Damy Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinku
- Johny Walker
26 sierpnia 2013 o 19:07
Dzień Dobry Szanowni Pogromcy Dzikiej Warty.
Z zapartym tchem śledzę Wasze poczynania i podziwiam trud z jakim dokonujecie eksploracji tratwą jakże niebezpiecznej i rwącej rzeki.
Gratuluję Stefanowi realizacji planu spływu, który obmyślił już dawno temu.
Gratuluję odważnej i wytrwałej załodze udziału w dziewiczym rejsie eksperymentalnym obiektem pływającym.
Myślę, że ten pionierski wyczyn uwieczniony w galerii odbije się głośnym echem i będzie miał wielu naśladowców.
Dzisiaj się dowiedziałem, że w Warcie można złowić ogromne sumy, także uważajcie podczas moczenia stóp lub temu podobnych. Jeżeli nieoczekiwanie nie porwie Was wartki nurt i nie przemkniecie z prędkością szkwału rzecznego przez powiat Obornicki i Szamotulski, to pewnie zdołam Was nawiedzić i osobiście wyrazić swój podziw i szacunek.
Z tratwiarskim pozdrowieniem stopy wody pod tratwą JB
-
- Stefan
27 sierpnia 2013 o 15:29
drogi JOHNY przybywaj ! Twój stary przyjaciel Ballantines już na Ciebie czeka.
2 przemyślenia nt. „Dzień 8”
- Hipka
27 sierpnia 2013 o 10:37
Tata – jeszcze trochę a będziesz miał brodę jak Wiking!
- dziunia
28 sierpnia 2013 o 22:48
Ale pięknie, ale cudnie. A nawet wiosłować nie trzeba, ściskam Was,stopy wody pod kilem.
- Grazyna
28 sierpnia 2013 o 07:37
Wojtek na zdjeciu przy fladze -zupelnie juz prawdziwy pirat.Pozdr.od twojej Mamy-co on znowu wymyslil,na tratwie…. To byl cytat.Wszyscy jestesmy bardzo dumni z was,tylko tak dalej.Z tym dziennikiem troche slabo,ale rozumiem.Moze Stefan sprobuje skoro swit codziennie np.o 11.00,poswiecic 20 min. na spisanie z poprzedniego dnia. W kazdym razie tak dalej!!!!
-
- Hipka
28 sierpnia 2013 o 21:34
Mama – czyli świt dla nich to 11?? Bogowie! Ja od 6.30 na nogach…
-
-
- Jurek
-
29 sierpnia 2013 o 00:28
… odszedłem z tratwy po 24, rano wróciłem przed 8 i chłopcy byli już po śniadaniu. Stąd wniosek – nie są śpiochami.
10 przemyśleń nt. „Dzień 10”
- Kapitan Szyszka
28 sierpnia 2013 o 23:51
Puk puk jest tu kto ?
Zmęczony składaniem świeżo wypranych* uniformów, Kapitan Szyszka ( z kosmosu- podróżnicza konkurencja dla TRATWY ) postanowił się zrelaksować
*kapitan relaksuje się ciągle i wcale nie jest zmęczony, zmęczenie wywołane składaniem koszul powstało na potrzeby komentarza.
* testujemy nowy proszek ORION BLACK MAGIC pochłaniający czarne plamy z ubrań i nie tylko…
w MANGO ściemniali, że w uniformach z Orion Black Magic, kieszeń dostaje LvL upa i nabiera nowych właściwości, bo telefon i chusteczka do nosa , to za mało______ kieszeń teraz zachowuje się jak czarna dziura, do której można pakować niezliczone ilości szyszek i innych przedmiotów potrzebnych w podróżny takich jak piwo, latarka, scyzoryk i kanapka _____ulepszona kieszeń pochłania ciężar, możesz teraz śmiało biegać z całym ekwipunkiem, bez ryzyka obciążenia statku.
przebadany produkt napotkał jednak problem- znalezienie czegokolwiek to jak grzebanie w babskiej torebce! i taaaaaak też się stało________”potrzebujemy wiosło, a nie lakier”(wrzeszczy sternik do majtka!)
Wracam znowu do zmęczenia, którym Szyszka posłużył się na początku komentarza.
(znowu wykorzystam biedne ZMĘCZENIE, tym razem żeby odbić się od DNA….. coś mi się zdaje ,że komentarz się TOPI ____ no i tyle było pływania ( raczej dryfowania) po ekscytujących blogach w internetach!
HMMMMMMMMMM < teraz kapitan udaje przejętego , a tak naprawdę udał się na zasłużona drzemkę___(bez obaw____ wróci, by dokończyć komentarz, gdzieś tam w kosmosie wciskali kit , że jakaś załoga TRATWA SIĘ UCIESZY!)
no więc ( od no więc się chyba nie zaczyna? na dodatek z malej litery) zmęczony podróżą po blogach, Kapitan Szyszka, padł na kanapę, chwycił do ręki pilot i odpalił TELEWIZORNIE *
* pomieszczenie relaksacyjne do szpiegowania Ziemi
na Elektroniczne SPA składa się :
telewizor marki Okno na Świat, kanapa Relaks i pilot Weź mnie do ręki
Okno Na Świat nadaje, a Mango znowu wciska jakieś dziwaczne przedmioty jak to mango!__ dzisiaj w promocji do TRATWY dorzucają stary rower, przypalony garnek i wiosło…….załoga zawsze chciała przepłynąć droga mleczną____ tylko na co mi przypalony garnek? i co w nim załoga TRATWY gotowała ?
-
- hanus
29 sierpnia 2013 o 10:44
Hej, hej! Kapitanie Szyszka!!
Nie mogę pozostawić Twojego „Puk, puk jest tu kto?” bez odpowiedzi…bo jest nas tu całe mnóstwo…
*a jeżeli nie rozumiesz tego słowa-bo ono nie obce, wiec nie w słowniku Kopalińskiego wytłumaczenia szukaj a w słowniku rodzimym Załodze a wskazówką niech Ci będzie flaga łopocząca…
…choć nie całe mnóstwo na pokładzie „TRATWA SIĘ UCIESZY!” to i tak znajdziesz tam, jeżeli szpiegujesz (oj! nieładnie) i moc i masę ( tej ubywa, bo…garnki się przypalają i za chwilę będą bez wspomagania energetycznego…ale nic to…wszak płyny są podstawą i tyż (!) bywają z mocą w połączeniu z masą…)
no więc (by Cię zacytować) połącz siły (miast szpiegować) a kosmos Wasz będzie…
i nie odpalaj, bo wybuchnąć może a Okno na świat kłamie (o czym my wszyscy tutaj…znaczy się my-mnóstwo dobrze wiemy)
i jeszcze jedno….a napełniajcie Wasze doskonałe kieszenie, bo pomieszczą cokolwiek byście tam nie wrzucili…jeżeli są jak damskie torebki…bo jak głosi teza znanego ziemianina Bałtroczyka „damska torebka jest nie po to by w niej coś znaleźć, a po to by w niej wszystko było”…więc niech Was nie dziwi lakier zamiast wiosła…ono tam jest na pewno…
i to by było na tyle…
-
- Mery
29 sierpnia 2013 o 18:24
Ahoj! Kapitanie Szyszka!
No więc nie zaczyna się zdania od no więc, ale czy w kosmosie obowiązują jakieś reguły? Czy jest się czym przejmować? Zupa w garnku pewnie była za słona, ale to nic – przecież jest piwo, a jak jest piwo to życie też jest. Prawda chyba dobrze znana kosmicznym podróżnikom krążącym od planety do planety. Zerknij no na własny piwometr.
- Grazyna
29 sierpnia 2013 o 10:13
To byla inna Grazyna,z ta 11 to pewno przesadzilam,ale mialam na mysli rano przy kawie.Teraz napewno chlopaki prowadza inny ,aktywny tryb zycia.Tak dalej trzymac,dalej takiej pogody-zamowilismy- chyba nastepna wyprawa na ocean czy co.
-
- Wojtek i Stefan
29 sierpnia 2013 o 17:49
następna raczej „czy co” tak nam z mapy wypada.
- Kapitan Szyszka
29 sierpnia 2013 o 13:28
PUK PUK
Kapitan Szyszka niestety nie odniesie się do słownika, bo jest z nim na wojennej ścieżce dysortografii
Kapitan Szyszka wali w słownik dysortografią, słownik w Kapitana wyjątkiem, regułą, zasadą___aaaaaaaaaaaa (zasady są dla mięczaków?)
Wielki Kapitan z kosmosu posyła Tobie i Kapitanowi Tratwa dwie
wyciągnięte z pakownej kieszeni !
http://media3.handmadecharlotte.com/wp-content/uploads/2013/03/10-breakfast-art.jpg
http://media3.handmadecharlotte.com/wp-content/uploads/2013/03/2-breakfast-art.jpg
Smacznego!
P.S To telewizja ONŚ kłamie ?
- Kapitan Szyszka
29 sierpnia 2013 o 22:10
Szyszka pyta szyszka wie? ____bo my tam w kosmosie na ONŚ odbieramy z Ziemi seriale, niektórzy to nawet Klan meczą…..
Czy ta kiełbaska z ostatniego zdjęcia zagrała w Grze o Tron ?
- toja
31 sierpnia 2013 o 16:58
Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki;
czy to pod znakiem takich słów? maja być te dni następne rejsu-podróży? i cóż, że wyrwane z dziennika….
- toja
31 sierpnia 2013 o 17:00
…chyba-do serca wzięliście sobie te słowa \”Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.\”Mark Twain – i dzięki ich realizacji- obserwatorzy Waszych poczynań -mogą na przykład – się tutaj wpisywać
- toja
31 sierpnia 2013 o 17:03
a że „Życie bez radości jest jak długa podróż bez gospody” (Demokryt) – życzę – co krok…hm a raczej co milę? czy morską? może… raczej rzeczną? wspaniałej „gospody” i uwaga! nie objadać się proszę! to nie o gołąbki chodzi! ani nie o takie gospody!
Jedno przemyślenie nt. „Dzień 11”
- toja
31 sierpnia 2013 o 17:10
…no tak- nawet czaple osiwiały na taki widok! (dziękuję za zdjęcia z ptakami! tymi dużymi!!!) oczekuję nadal wspaniałych i miłych zdjęć- życzę powodzenia-pogody i do następnego wpisu
Jedno przemyślenie nt. „Dzień 12”
- toja
31 sierpnia 2013 o 17:27
…arbuz -owszem- zgoda! ale żeby mogło podobać się BISTRO? hmmmmmmmmmmm domniemywać by można, że ono spodobało się aż za bardzo ( to bistro)….i nie ma co marzyć o rajdach studenckich=”tosenewrati”…….Powodzenia i bezawaryjnego przemieszczania się………
7 przemyśleń nt. „Dzień 13”
- Mery
1 września 2013 o 00:51
hmm… pusto… czy tratwa jeszcze płynie?
- toja
1 września 2013 o 11:38
a cóż to?!…jak to?!? jazda na rowerze? to płynąć trzeba, a nie żadne „na rowerze”….
- Andrzej
1 września 2013 o 12:27
Zapewne nie macie na tyle czasu wolnego ( o czym świadczą wpisy w dzienniku pokładowym ) by robić zestawienia statystyczne, więc ja, szczur lądowy, podliczyłem wasze osiągnięcia. Do chwili obecnej tj. od Ciążenia do Santoka przepłynęliście 296.59 kilometrów. To daje wam dość przyzwoitą średnią – 22,81 km/dzień. Ciekawe jak to będzie na Noteci…?
Szkoda, że nie można Was w tej chwili śledzić na bieżąco, jak to miało miejsce w pierwszych dniach – było to fajne rozwiązanie.
Pozdrawiając proszę o aktualne wpisy w dzienniku pokładowym i bieżące zdjęcia.
Nie ukrywam – zazdroszczę Wam – tej wolności i obcowania z przyrodą.
Andrzej
- toja
1 września 2013 o 15:10
Pozdrawiam Załogę! i pytam, czy głosować na Rzekę Roku (podano,że może być jakiś odcinek rzeki!), tzn. na ten odcinek, który słynna Załoga osobiście sprawdziła? czy to tak ma być?
Głosowanie ponoć na http://www.zaadoptujrzeke.pl
-
- Wojtek i Stefan
2 września 2013 o 20:47
każda rzeka piękna jest , wystarczy pokochać…. to tak jak z kobietą
- Grazyna
1 września 2013 o 18:32
Mezni ,odwazni koledzy,skladam wam najlepsze zyczenia z okazji wkroczenia w trzeci tydzien waszej podrozy.Pewno nikt sie po was tego nie spodziewal! Niech wam dalej pogoda i prad rzeki dopisuja-myslami jestesmy przy was.
- toja
2 września 2013 o 09:41
…płyną,płyną,a pogoda chwilowo(mam nadzieję) niekoniecznie dla… wilków… rzecznych, jednak- wytrwałości! w realizacji przedsięwzięcia-serdecznie życzę! I tak bardzo codziennie myślami przy Was, że nawet w snach jesteście! (śnił mi się Wojtek i że już wróciliście- nie! nie zawracajcie! ma być znowu ciepło). Czekam na aktualny dziennik pokładowy i zdjęcia.
4 przemyślenia nt. „Dzień 14”
- hanus
2 września 2013 o 08:50
usłyszałam głos ptaszyny,
że dziś Stefka imieniny…
……..
……..
reszta
………
szukajcie a znajdziecie
………
- hanus
2 września 2013 o 08:51
to nie na dzień 13 a na dzień 14….
- GONTEK
2 września 2013 o 20:52
wszystkiego najlepszego z okazji imienin w rytmie szanty rzecznej „tratwa blues”
- toja
3 września 2013 o 16:54
…te poobgryzane konary drzew-to ( chyba) nie dzieło Kapitana-Stefana? że co? że niby Wojtek niesmacznie kucharzy? A swoją drogą, że nawet bociany na Was zaczekały z odlotami? hmmm i czaple całkiem osiwiały-na Wasz widok…. i sądząc po minach mijanych ludzi- na lądzie i wodzie- można stwierdzić, że Wasz „katamaran” budził swoistą sensację! ( i podziw!)BARDZO DZIĘKUJĘ za ciekawy fotoreportaż z trasy i na dzień 14-ty ( coś chyba się po****o w dzienniku),czyli na 2 września – dla Kapitana STEFANA – realizacji jeszcze wspanialszych wypraw- życzę serdecznie.
3 przemyślenia nt. „Dzień 15”
- Szycha
5 września 2013 o 18:03
Cześć Stefanie i jego Załogo,
wycieczka „po byku”. Kto na was zarabia?
Piotr
- Hala
7 września 2013 o 14:55
Fajne jest to ” dziecko ” w WAS , trzeba to w sobie pielęgnować nie zapominając o poprostu codziennym życiu , jego blaskach i cieniach. Gratulacje za pomysł i wytrwałość – siły do przetrwania tej chyba nie za łatwej drogi przemieszcznaia się takim „ustrojstwem” po rzece
Z przyjemnością śledzilismy notatki z rejsu….
Czekamy na powtórkę w przyszłym roku
H ala.
-
- Wojtek i Stefan
8 września 2013 o 23:01
Już mamy pomysł aby od Tyńca do Gorzowa przepłynąć po małej modernizacji tratwy. Rejs pewnie trwać będzie tygodnie i parę załóg by się zdało, bo jeśli ich nie będzie, to sam to zrobię nie zważając na opór rodziny. W każdym razie tratwa będzie dostępna dla przyjaciół, rodziny i wariatów, którzy będą chcieli pływać.
4 przemyślenia nt. „Epilog”
- hanus
4 września 2013 o 23:56
Dzięki za pokazanie pięknej małej ojczyzny…warto się nią karmić…PANOWIE!!! ZUCHY Z WAS MOROWE!!!
- hanus
5 września 2013 o 08:44
I na koniec…dziękuję za to, że pozwoliliście być z Wami…zdjęcia są pikne, Panie, pikne…dziennik, choć z trudem się go rozszyfrowuje, tyż czyta się bez znużenia, bo i język, i styl sprawnego autora…gratulacje!!!
I do …za rok…mam (pewnie nie tylko ja) nadzieję na powtórkę…
Pozdrawiam i kłaniam się również osobie, która kryje się za kształtem tej strony….bo choć nie na tratwie, to jej możliwość podglądania rejsu zawdzięcza cała rzesza Waszych fanów…dzięki!!!
-
- Jurek
7 września 2013 o 21:11
Stary człowiek i rzeka ….
Stefek, zostaw smutek w Gorzowie niech spłynie do morza.
Prawdziwego mężczyznę poznać jak kończy .
Ty zaplanowałeś, zrealizowałeś i zakończyłeś w oryginalnym stylu.
Gratuluje
Jurek
- toja
12 września 2013 o 09:25
…ale żadne „żegnaj przygodo!” – tylko chyba inaczej- ” mamy sporo czasu-miesięcy! by obmyślać wyprawę np. „tratwa-bis” – na bazie dotychczasowych doświadczeń,ale fakt-pozostaje faktem, że BRAWO! za zrealizowanie pomysłu, no i pogodę mieliście…jakby…zamówioną; raz jeszcze dziękuję za zdjęcia i jak już wpisano tu- brawa także dla autora strony, dzięki czemu – byliście” na podglądzie”.
