Spław dzień trzynasty


sobota 22.06

Wstajemy do pracy, ewakuacja z bud i retmanki. Demontujemy kolejne elementy trawy. Wszystko, co powstawało w takim trudzie przed niespełna dwoma  tygodniami musi zostać rozebrane.

Tym razem jest jednak trochę inaczej. Wcześniej drewno po sprawdzeniu                    ( powyciągane wszystkie gwoździe) jechało gdzieś na tartak, teraz będzie miało szansę na powtórne przemierzenie odrzańskiego szlaku. Praca jest ciężka, pogoda niezbyt przyjazna, mocno wieje.

Pomagają nam jednak przybyli koledzy z wodnych szlaków… Z żalem muszę opuścić załogę, gdyż praca jest w toku  – uwarunkowania rodzinne przenoszą mnie teraz w inny wymiar przestrzeni i obowiązków…

Dziękuję Wam Załogo za pięknie spędzony czas ! 

                               Do zobaczenia na następnym flisie!

Ahoj!

(te pobieżne notatki poczyniłem jako fryc jeszcze, a kończący spław już jako dumny flisak:)

Gozdowice 22.06. 2024 rok

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6
  7. 7
  8. 8
  9. 9
  10. 10
  11. 11
  12. 12
  13. 13