piątek 21.06
Wczesnym rankiem korzystamy z dobrodziejstw mariny Kienitz. Śpiewamy, rutynowy start, tyle, że godzinę później.
Z mariny wychodzimy o 08.00. modelowo! Na trasie płyną z nami goście z Kienitz (Krystian i starszy pan, może burmistrz ?)

Dziś krótki odcinek. Spodziewamy się wizyty pani Elżbiety Marszałek i Włodzimierza Grycnera. Na tratwie klar. Ciepło lecz pochmurno, nie wieje. Spokojne płynięcie. Miny trochę markotnieją, bo to już ostatni etap na tym spławie….Ładna pogoda, Kamil umila nam podróż swoimi piosenkami.

Przybywamy chwilę przed umówionym czasem. Czekamy przed cumowiskiem. … Aby wejść dzielimy tratwę. Wchodzimy po dwie tafle. Modelowe manewry. Fotka pamiątkowa …

Na brzegu czeka pani Ela Marszałek i Włodzimierz Grycner. Rozczulające powitanie…

Na skarpie występy chóru, grill, poczęstunek. Pani Ela czyni symboliczne taneczne kroki w ogólnej zabawie.. Bardzo wzruszające momenty powitań ze starymi flisakami….Oficjalne zakończenie flisu… Czas wolny… Mecz u Zdzisława (przegrany Polska- Austria), grill, ogólne święto na tratwie… Jutro rozbieramy tratwę.. Są jeszcze odwiedziny znajomych, ( z Bielinka ‚naleśnik’ bo leśnik ) szampan, ogólny świąteczny nastrój…
Odganiamy od siebie myśl, że to już koniec tegorocznej przygody z Odrą…

