sobota 22.06
Wstajemy do pracy, ewakuacja z bud i retmanki. Demontujemy kolejne elementy trawy. Wszystko, co powstawało w takim trudzie przed niespełna dwoma tygodniami musi zostać rozebrane.

Tym razem jest jednak trochę inaczej. Wcześniej drewno po sprawdzeniu ( powyciągane wszystkie gwoździe) jechało gdzieś na tartak, teraz będzie miało szansę na powtórne przemierzenie odrzańskiego szlaku. Praca jest ciężka, pogoda niezbyt przyjazna, mocno wieje.

Pomagają nam jednak przybyli koledzy z wodnych szlaków… Z żalem muszę opuścić załogę, gdyż praca jest w toku – uwarunkowania rodzinne przenoszą mnie teraz w inny wymiar przestrzeni i obowiązków…

Dziękuję Wam Załogo za pięknie spędzony czas !
Do zobaczenia na następnym flisie!
Ahoj!
(te pobieżne notatki poczyniłem jako fryc jeszcze, a kończący spław już jako dumny flisak:)
Gozdowice 22.06. 2024 rok